
U-19 Futures Cup: polskie juniorki na zgrupowaniu we Włoszech
2026-02-08W poniedziałek 9 lutego 2026 roku pożegnaliśmy Mariana Kasprzyka – mistrza olimpijskiego z Tokio (1964), brązowego medalistę igrzysk olimpijskich w Rzymie (1960), legendę polskiego pięściarstwa. Postać, która na trwałe zapisała się w dziejach polskiego sportu.
Marian Kasprzyk zmarł 2 lutego 2026 roku w wieku 86 lat. Jego sportowa droga, zwieńczona złotym medalem olimpijskim, pozostaje symbolem niezwykłego charakteru, konsekwencji i wewnętrznej siły. Dla kolejnych pokoleń zawodników był punktem odniesienia, a dla środowiska bokserskiego – autorytetem i jednym z jego fundamentów.
Uroczystości pogrzebowe rozpoczęły się modlitwą różańcową w katedrze św. Mikołaja w Bielsku-Białej. Z każdą minutą świątynia wypełniała się mieszkańcami miasta, sportowcami, trenerami, działaczami oraz gośćmi z całej Polski, którzy przybyli, by oddać hołd mistrzowi. Mszy Świętej pogrzebowej przewodniczył bp Piotr Greger.
W trakcie uroczystości głos zabrali przedstawiciele władz oraz środowiska sportowego. List od Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej odczytał minister Mateusz Kotecki. Głos zabrał Grzegorz Nowaczek, prezes Polskiego Związku Bokserskiego, który w swoim wystąpieniu podkreślił wyjątkowe miejsce Mariana Kasprzyka w historii polskiego boksu, jego wpływ na kolejne pokolenia zawodników oraz wartości, jakie przez całe życie reprezentował – zarówno w ringu, jak i poza nim.
W imieniu władz miasta wystąpił wiceprezydent Bielska-Białej Adam Ruśniak. Słowa pożegnania skierowali również Tadeusz Pilarz, prezes Beskidzkiej Rady Olimpijskiej, Mieczysław Nowicki, wiceprezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego, a także przedstawiciel rodziny Zmarłego.
Każde z wystąpień przypominało, że Marian Kasprzyk był nie tylko mistrzem olimpijskim, ale także człowiekiem darzonym ogromnym szacunkiem – za skromność, klasę i sposób, w jaki przez lata budował znaczenie polskiego boksu. Gdy urna z prochami mistrza olimpijskiego opuszczała katedrę, zgromadzeni pożegnali go długimi brawami. Był to moment niezwykle poruszający, który w pełni oddawał wagę tej chwili.
Po zakończeniu Mszy Świętej urna została przewieziona na cmentarz parafialny w Kamienicy, gdzie Marian Kasprzyk spoczął obok swojej małżonki Krystyny. W ostatniej drodze towarzyszyli mu bliscy, przyjaciele oraz przedstawiciele Polskiego Komitetu Olimpijskiego, Polskiego Związku Bokserskiego i całej bokserskiej rodziny.
Marian Kasprzyk pozostanie w pamięci środowiska sportowego jako mistrz olimpijski, legenda polskiego boksu i człowiek, którego życie było świadectwem, że prawdziwa wielkość wykracza daleko poza sportowe sukcesy.
Cześć Jego Pamięci.








































































































































