damian_durkacz_2.jpg
Filip Wąchała (69kg) wygrał już 2 walki, a Damian Durkacz (64kg) odniósł pierwsze zwycięstwo w 70 turnieju „Strandżata” w Sofii. Obaj nasi pięściarze awansowali do ćwierćfinałów.
Jako pierwszy w sobotę na ring pojawił się Filip Wąchała, który wcześniej pokonał Brazylijczyka Fernando Luiz Da Silvę 3:2. W pierwszej z trzecj dzisiejszych serii walk w 1/8 finału spotkał się z miejscowym zawodnikiem Petarem Draganov. Po wyrównanym pojedynku Polak wygrał z Bułgarem 3:2 (29-28, 29-28, 29-28, 28-29, 28-29).
Do ćwierćfinału awansował także Damian Durkacz, który zmierzył się z Volkanem Gokcekiem. Z tym samym Turkiem wygrał jednogłośnie podczas czerwcowego meczu międzypaństwowego w Kielcach. W Bułgarii wszyscy sędziowie byli jednomyślni i punktowali na korzyść Polaka 29-28 (5:0).
Jako ostatni w serii popołudniowej boksował Michał Soczyński (91kg). W jego narożniku, tak jak we wcześniejszych dzisiejszych walkach Biało-Czerwonych, byli Ireneusz Przywara i Karolina Michalczyk. Rywalem polskiego ciężkiego był Hindus Naman Tanwar, brązowy medalista MMŚ z 2016 roku. Niestety Michał Soczyński przegrał tę walkę 0:5 - 28:29, 26:30, 27:30, 26:30, 28:29.
W piątek awans do 1/4 finału wywalczyła najbardziej doświadczona i utytułowana z naszych reprezentantek Sandra Drabik (51kg), a w niedzielę od ćwierćfinału udział w zawodach zaczną Natalia Rok (54kg) i Aleksandra Smuklerz (75kg). A więc łącznie Polacy mają 5 szans medalowych na ringu w Sofii.
SANDRA_DRABIK.jpg

Medalistka Mistrzostw Europy i Igrzysk Europy Sandra Drabik (51kg) wygrała z Amerykanką Heaven Garcia 5:0 w 1/8 finału rozgrywanego w Sofii jubileuszowego 70 turnieju „Strandżata”.

- Jestem zadowolona, walka przebiegła w każdej rundzie po mojej myśli. Oczywiście, popełniłam kilka błędów, które trzeba wyeliminować. Na szczęście nie miały one wpływu na wynik. Amerykanka na pewno jest zawodniczką ambitną, techniczną i pojedynek mógł się podobać, bo był czysty i czytelny – mówiła Sandra Drabik, która w niedzielę spotka się w ćwierćfinale z Serbką Niną Radovanović.

Od 1/4 finału udział w zawodach zaczną Natalia Rok (54kg) i Aleksandra Smuklerz (75kg). Niestety do ćwierćfinału nie udało się awansować Angelice Krysztoforskiej (51kg), która przegrała z Greczynką Aikaterini Koutsogeorgopoulou i Agacie Kaczmarskiej (75kg) – porażka ze Szwedką Love Holgersson.

Dzisiaj boksowało także 2 reprezentantów Polski w 1/16 finału - trenujący na co dzień w angielskim Sheffield Ryszard Lewicki (75kg) spotkał się z utytułowanym Kazachem walczącym w reprezentacji Azerbejdżanu Kamranem Shakhsuvarly. Ten zawodnik to wicemistrz Europy 2017, brązowy medalista Igrzysk w Rio de Janeiro i brązowy medalista Mistrzostw Świata z 2017 roku. W piątek walczył też Dorian Mospinek (56kg) z Amerykaninem Davidem Navarro.

- Ryszard Lewicki przegrał z medalistą wielkich imprez 1:4, ale po bardzo wyrównanym pojedynku. Mimo porażki, jestem zadowolony z jego postawy. Dorian Mospinek uległ jednogłośnie rywalowi z USA – powiedział trener reprezentacji Ireneusz Przywara.

Jutro na sofijskim ringu boksować będą Damian Durkacz (64kg), mający już jedno zwycięstwo Filip Wąchała (69kg) oraz Michał Soczyński (91kg). Polacy wystąpią w 1/8 finału.

filip_wchaa_1.jpg

Filip Wąchała (69kg) wygrał z Brazylijczykiem Fernando Luiz Da Silva 3:2 w 1/16 finału turnieju „Strandżata”, który rozpoczął się w Sofii. Jutro o awans do ćwierćfinału Polak będzie walczył z Bułgarem Petarem Draganovem, który miał wolny los.

Drugi z polskich zawodników walczących w czwartek na sofijskim ringu Piotr Szczukowski (81kg) przegrał 0:5 z Khalilem Coe, brązowym medalistą ubiegłorocznych Mistrzostw Stanów Zjednoczonych.

Rywal Piotra Szczukowskiego w finale ubiegłorocznych zawodów w niemieckim Halle znokautował w 1 rundzie Mistrza Igrzysk w Rio i 4-krotnego Mistrza Świata Kubańczyka Julio Cesara de la Cruza.

Niestety w 1 dniu 70 edycji turnieju "International Boxing Tournament Strandja 2019″ nie powiodło się 3 polskim pięściarkom – Aneta Rygielska (60kg) uległa mistrzyni USA Rashidzie Ellis 1:4, Natalia Marczykowska (69kg) przegrała 0:5 z Tajwanką Chen Nien-Chin, aktualną Mistrzynią Świata Seniorek, a debiutująca w seniorskiej kategorii 69kg Elżbieta Wójcik została pokonana 0:5 przez Rosjankę Elmirę Azizovą.

W piątek 15 lutego będzie walczyło 5 Biało-Czerwonych – w 1/16 finału Dorian Mospinek (56kg) i trenujący na co dzień w angielskim Sheffield Ryszard Lewicki (75kg) oraz w 1/8 finału Sandra Drabik (51kg), Angelika Krysztoforska (51kg) i Agata Kaczmarska (75kg).

W sobotę 16 lutego turniej zaczną Damian Durkacz (64kg) i Michał Soczyński (91kg) w 1/8 finału, a w niedzielę 17 lutego Natalia Rok (54kg) i Aleksandra Smuklerz (75kg) w ćwierćfinale.

Program kolejnych walk Polaków:

56kg Dorian Mospinek - David Navarro (USA) 1/16 finału, 15 lutego

64kg Damian Durkacz - Ashish (Indie) lub Volkan Gokcek (Turcja) 1/8 finału, 16 lutego

75kg Ryszard Lewicki - Kamran Shakhsuvarly (Azerbejdżan) 1/16 finału, 15 lutego

91kg Michał Soczyński - Naman Tawarn (Indie) 1/8 finału, 16 lutego

 

51kg Sandra Drabik - Heaven Garcia (USA) 1/8 finału, 15 lutego

51kg Angelika Krysztoforska – Aikaterini Koutsogeorgopoulou (Grecja), 1/8 finału, 15 lutego

54kg Natalia Rok - Zeyana Pitesa (Chorwacja) lub Iuiya Coroli (Mołdawia) ćwierćfinał, 17 lutego

75kg Agata Kaczmarska - Love Holgersson (Szwecja) 1/8 finału, 15 lutego

75kg Aleksandra Smuklerz – Flavai Figueiredo (Brazylia) lub Naomi Graham (USA) ćwierćfinał, 17 lutego

 

l_piotrowski_1.jpg

- Jesteśmy za organizowaniem Mistrzostw Europy w każdym roku - mówi prezes Polskiego Związku Bokserskiego Leszek Piotrowski przed Kongresem europejskiej konfederacji EUBC w Moskwie.

- Co 2 lata, w tych samych sezonach, organizowane są obecnie Mistrzostwa Świata i Europy mężczyzn oraz kobiet. W tej sytuacji mamy sezony, w których brakuje najważniejszej imprezy sezonu. Budowanie formy na imprezy mistrzowskie będące w dość krótkim odstępie czasu, a potem bardzo długa przerwa nie są korzystne dla pięściarzy i pięściarek. Dlatego mam nadzieję, że w Moskwie zostanie przegłosowana zmiana i Mistrzostwa Europy mężczyzn i kobiet będą rozgrywane w każdym roku - powiedział Leszek Piotrowski.

Tegoroczne Mistrzostwa Świata odbędą się w Rosji - mężczyźni walczyć będą we wrześniu w Jekaterynburgu na Uralu, a kobiety w październiku w Ulan-Ude na Syberii. Wcześniej, pod koniec czerwca rozegrane zostanę Igrzyska Europy w Mińsku na Białorusi.

Wieloletni trener reprezentacji Biało-Czerwonych, która odnosiła wielkie sukcesy w pierwszej dekadzie XXI wieku, będzie uczestniczył w Kongresie EUBC z wiceprezesem PZB ds. zagranicznych Romanem Ślagowskim.

- Mamy nadzieję, że otrzymamy informacje dotyczące systemu kwalifikacji do Igrzysk Olimpijskich w Tokio w 2020 roku. Czas nagli, wszyscy się niecierpliwią, a dotychczas brak konkretów dotyczących wielu tematów, począwszy również od liczba kategorii wagowych - mówi Leszek Piotrowski.Wcześniej pojawiły się wiadomości dotyczące ograniczenia kategorii męskich z 10 do 8.

- Z tego co wiemy jest wiele federacji, np. Meksyku czy azjatyckich, którym szczególnie zależy na utrzymaniu najniższych wag, bowiem w nich odnoszą sukcesy. Zobaczymy jak ta sprawa się rozwinie, na dziś Turniej im. Feliksa Stamma na przełomie kwietnia i maja rozgrywany będzie w 10 kategoriach wagowych - powiedział Leszek Piotrowski.

WJCIK_ELBIETA_1.jpg

Złota medalistka Młodzieżowych Igrzysk Olimpijskich (2014) Elżbieta Wójcik po wielu latach startów w wadze 75kg postanowiła zejść do kategorii 69kg. W nowym dla siebie limicie wystąpi w rozpoczynającym się w czwartek w Sofii 70 edycji turnieju "International Boxing Tournament Strandja 2019″.

- Zmiana kategorii była już wcześniej zaplanowana, z tym, że nie było jeszcze wiadomo, że waga 69kg będzie również wagą olimpijską. Pomysł wyszedł od trenerki kadry narodowej Karoliny Michalczuk oraz mojego trenera klubowego Tomasza Różańskiego - mówi 23-letnia Elżbieta Wójcik, która odniosła bardzo dużo sukcesów w wyższej kategorii.

W latach 2013-2018 w wadze średniej wielokrotnie wygrywała Mistrzostwa Polski, zdobyła złote medale Młodzieżowych Igrzysk Olimpijskich, Młodzieżowe Mistrzostwo Świata i Europy, srebro MMŚ i brąz Mistrzostw Europy U22. 

- W niższej kategorii, z limitem 70kg, startowałam jako kadetka i wywalczyłam dwa złote medale Mistrzostw Europy w Rosji w 2011 roku i we Władysławowie w 2012 roku. Nie będę miała problemów z utrzymaniem nowej wagi, bowiem na co dzień ważę 73 kg. Zbijanie kilogramów nie było jakimś specjalnie męczącym i trudnym procesem - powiedziała bokserka Róży Karlino, koleżanka klubowa Mateusza Polskiego. 

Dzisiaj Elżbieta Wójcik z pozostałymi kadrowiczami wyleciała na turniej "Strandżata" do Sofii. Przed 2 laty w ćwierćfinale tych zawodów przegrała z Wicemistrzynią Świata i Wicemistrzynią Olimpijską z Rio Holenderką Nouchka Fontijn.

- Stoczyłam z nią kilka walk i najczęściej przegrywałam 2-3 po bardzo wyrównanych pojedynkach. Raz miałem ją na deskach - dodała Polka.

Od niedawna reprezentację Biało-Czerwonych prowadzi była Mistrzyni Świata i 2-krotna Mistrzyni Europy Karolina Michalczuk. - Bardzo dobrze nam się współpracuje, to osoba na właściwym miejscu, chociaż do sztabu trenerki dodałabym jeszcze Tomasza Różańskiego. To byłby idealny duet w kadrze - mówi Elżbieta Wójcik.

W bułgarskiej stolicy walczyć będą także - 51kg Sandra Drabik i Angelika Krysztoforska, 54kg Natalia Rok, 60kg Aneta Rygielska, 69kg Natalia Marczykowska, 75kg Agata Kaczmarska i Aleksandra Smuklerz.

 

Mateusz_Polski.png

- Każdy z trzech przeciwników był inny i miał swój styl walki – mówi Mateusz Polski (-64kg), który zdobył złoty medal w turnieju "Bocskai Istvan Memorial" w Debreczynie.

Zawody na Węgrzech były pierwszym tegorocznym sprawdzianem Kadry Narodowej Biało-Czerwonych prowadzonej od niedawna przez trenera Ireneusza Przywarę. W Debreczynie z nim w narożniku był Tomasz Różański, szkoleniowiec klubowy Mateusza Polskiego z Róży Karlino.

- W pierwszej wygrałem z Chorwatem Erikiem Pjetrajem, zawodnikiem wysokim i bijącym z dystansu, w półfinale pokonałem pięściarza węgierskiego Milana Fodora, boksującego z odwrotnej pozycji, a w finale wygrał z wysokim i silnym Irańczykiem Moslemem Machsoudimalamiri. We wszystkich pojedynkach byłem lepszy w każdej rundzie, a mimo to zdarzało się, że sędziowie przyznawali zwycięstwa niejednogłośnie 4:1 - mówi Mateusz Polski.

To był drugi wygrany turniej przez boksera Róży Karlino od czasu powrotu na ring po kontuzji. Wcześniej Mateusz Polski triumfował jesienią w norweskim Trondheim.

- Do Debreczyna jechałem nastawiony pozytywnie. Chciałem stoczyć jak najwięcej walk, bowiem te zawody to przetarcie i wejście w bardzo ciężki sezon. Już w czerwcu są Igrzyska Europejskie w Mińsku, z których wywalczę kwalifikację do Mistrzostw Świata, zaplanowanych na początku września w Rosji – dodał Mateusz Polski, który w najbliższych dniach będzie trenował w Karlinie pod okiem Tomasza Różańskiego.

Oprócz brązowego medalisty Igrzysk Europy z 2015 roku i Mistrzostw Europy z 2017 roku, w reprezentacji Polski do finału dotarł Bartosz Gołębiewski (75kg). Pięściarz RUSHH Kielce zdobył srebrny medal w Debreczynie.

W tym tygodniu kolejni nasi bokserzy walczyć będą w kolejnym tradycyjnym turnieju – Strandżata w bułgarskiej Sofii.

p_LUCJAN_TRELA.jpg

LUCJAN TRELA NIE ŻYJE

Smutna wiadomość nadeszła do nas ze Stalowej Woli, gdzie w wieku niespełna 77 lat zmarł legendarny polski pięściarz wagi ciężkiej – Lucjan Trela.

Śp. Lucjan Trela (ur. 25.06.1942r. w Turbi) przez całą swoją karierę zawodniczą był związany ze Stalą Stalowa Wola, w barwach której pięciokrotnie – w latach: 1966, 1967, 1968, 1970 i 1971 – sięgał po tytuł mistrza Polski. Ponadto w roku 1973 wywalczył wicemistrzostwo kraju. Natomiast w sezonach 1962, 1965, 1974 i 1975 zdobywał brązowe medale MP. Ponadto – jeszcze jako junior – na ringu w Grudziądzu w 1960r. sięgnął po szarfę mistrza kraju tej kategorii wiekowej.

Dwukrotnie boksował w barwach narodowych na mistrzostwach Europy – w Rzymie 1967r.  oraz w Belgradzie 1973r. – za każdym razem docierając do ćwierćfinału.

Do legendy światowego boksu przeszło spotkanie śp. Lucjana Treli (nazywanego z racji warunków fizycznych „pancernikiem kieszonkowym”) z George Foremanem podczas Igrzysk Olimpijskich w Meksyku (1968r.). Przez pełne trzy rundy pomiędzy linami trwała istna kanonada ciosów, w której obaj godni siebie rywale walczyli o zwycięstwo do ostatnich sekund tej konfrontacji. Ostatecznie sędziowie – stosunkiem głosów 4:1 – opowiedzieli się za Foremanem, który wszystkie następne pojedynki wygrał przed czasem, sięgając po olimpijskie złoto. Schodząc z ringu śp. Lucjan Trela miał w swoim bilansie 275 walk, z których 220 wygrał, 11 zremisował i 44 przegrał. Po zakończeniu kariery zawodniczej był szkoleniowcem.

Jego odejście jest wielką stratą dla polskiego boksu. Rodzinie i Bliskim Zmarłego składamy wyrazy współczucia.

 

Pogrzeb śp. Lucjana Treli odbędzie się w piątek (15.02.2019r.) o godz. 13.30 w Kościele pw. Trójcy Przenajświętszej przy ul. Ofiar Katynia 57 w Stalowej Woli

Zarząd i Pracownicy PZB

1111.png
Od 14 lat żaden nasz bokser nie wygrał turnieju "Bocskai Istvan Memorial" w Debreczynie na Węgrzech. Jutro szansę na zdobycie złotych medali będą mieli Mateusz Polski w wadze 64kg i Bartosz Gołębiewski w wadze 75kg. 
 
W finałach swoich grup i kategorii Mateusz Polski będzie boksował z Irańczykiem Moslemem Machsoudimalamiri, a Bartosz Gołębiewski z Kazachem Kulakhmetem Tursynbayem. 
 
W dzisiejszych walkach półfinałowych Mateusz Polski (Róża Karlino) wygrał niejednogłośnie na punkty z gospodarzem Milanem Fodorem, a Bartosz Gołębiewski (RUSHH Kielce) pokonał reprezentanta Tajlandii Kuttiyę Pathomsak. 
 
- Boksowałem z wyższym od siebie mańkutem i każdą rundę wygrałem zdecydowanie! Nie wiem dlaczego sędziowie dali werdykt niejednogłośny – mówi Mateusz Polski, w którego narożniku byli trener kadry Ireneusz Przywara oraz jego trener klubowy Tomasz Różański (szkoleniowiec współpracujący z PZB). 
 
Ostatnim Polakiem, który wygrał turniej w Debreczynie był Łukasz Maszczyk w 2005 roku w wadze 48kg. Ostatni polski finalista to Igor Jakubowski, który zajął 2 miejsce w 2017 roku w wadze 91kg. 
 
- Oglądałem dzisiejszą walkę z udziałem mojego rywala z Iranu. Niewygodny i duży zawodnik jak na kategorię 64kg – dodał Mateusz Polski. 
 
W 1/2 finału Moslem Machsoudimalamiri wygrał z Mołdawianinem Mihailem Cvasiusem, a Kulakhmet Tursynbay z Argentyńczykiem Francisco Veronem.

Korzystając z naszej strony, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies . Zaktualizowaliśmy naszą politykę przetwarzania danych osobowych (RODO). Więcej o samym RODO dowiesz się tutaj.