eLA_wJCIK.jpg

- Plany wynikowe są wysokie jeśli chodzi i o Mistrzostwa Europy oraz o Mistrzostwa Świata, ale o szczegółach nie będę mówiła głośno, zatrzymam je dla siebie, żeby nie zapeszać - przyznała Elżbieta Wójcik (75kg), która już wkrótce wystąpi w ME w Alcobendas pod Madrytem.

23-letnia zawodniczka z Karlina jest bardzo utytułowana, jest m.in. zwyciężczynią Młodzieżowych Igrzysk Olimpijskich w 2014 roku oraz wielokrotną medalistka Młodzieżowych Mistrzostw Świata i Europy.

- Turniej w Hiszpanii traktuję jako kolejny sprawdzian przed kwalifikacjami Olimpijskimi. Oczywiście mam swoje cele i są one wysokie, ale żeby nie zapeszać nie będą o nich mówić głośno - powiedziała Elżbieta Wójcik, która podczas ubiegłorocznych ME w Sofii przegrała w ćwierćfinale z Niemką Sarah Scheurich.

Kilka miesięcy później znów była w najlepszej ósemce, tym razem MŚ w New Delhi. Walką o medal przegrała minimalnie 2:3 z Walijką Lauren Louise Price. - Najważniejsze, że z tymi rywalkami później wygrywałam, np. z Sarah Scheurich 4:1 w ćwierćfinale ostatnich Igrzysk Europy w Mińsku - dodała Polka, która zdecydowała, że na razie zostaje w kategorii 75kg, choć były też starty w 69kg.

Od roku trenerką reprezentacji Biało-Czerwonych jest Karolina Michalczuk, była Mistrzyni Świata i 2-krotna Mistrzyni Europy.

- Trenerka zmienia moje pięściarstwo w ten sposób, aby było bardziej ułożone i skuteczne. Na pewno widać poprawę także w kwestii pewności siebie i ogólnie wykonywanej pracy w czasie walk. Jeśli chodzi o tegoroczne pojedynki, mimo porażki 2:3 bardzo wartościowa była walka w półfinale Igrzysk Europy z Holenderką Nouchką Fontijn, wicemistrzynią Igrzysk w Rio oraz 2-krotną Wicemistrzynią Świata. Ten pojedynek dał mi bardzo dużo do zrozumienia i również w sprawie poprawienia pewnych elementów.

Po zgrupowaniu w Turcji nasza kadra w boksie kobiet przenosi się do Alcobendas, gdzie 24 sierpnia rozpoczną się ME. Natomiast na początku października na Syberii odbędą się MŚ. Czy to pewnego rodzaju utrudnienie, czy przeciwnie - jest to dobre rozwiązanie?

- Ciężko mi odpowiedzieć, ale zapewne nic nie dzieje się bez przyczyny. Więc miejmy nadzieję, że to dobry znak - powiedziała Elżbieta Wójcik, brązowa medalistka IE w 2019 roku.

 

safe_image.jpg

- Trenerka Karolina Michalczuk chce mi „uruchomić” nogi, jak za dawnych czasów – mówi Karolina Koszewska (69kg), złota medalistka Igrzysk Europy w Mińsku, która przygotowuje się do startu w Mistrzostw Europy w Alcobendas.

Na liście zawodniczek zgłoszonych do ME 2019 nie brakuje bardzo doświadczonych pięściarek, które wielkie sukcesy odnoszą od wielu lat, a wciąż są w bardzo dobrej formie. Jedną z nich jest 37-letnia warszawianka Karolina Koszewska.

- Myślę, że trenerka Karolina Michalczuk chce mi uruchomić nogi, dzięki którym wygrywałam na olimpijskich ringach już w poprzedniej dekadzie, kilkanaście lat temu. Z pewnością już jest trochę lepiej, ale jeszcze trzeba dużo poprawić. Pracujemy też nad dynamiką – powiedziała bokserska Legia Fight Club Warszawa.

Karolina Koszewska jest złotą medalistką Mistrzostw Europy z 2005 roku (Tonsberg), srebrną z 2003 (Pecs) i brązową z 2004 (Riccione). Później zdobyła zawodowe Mistrzostwo Świata. Od 3 sezonów ponownie jest w kadrze narodowej Polski.

- Każda walka i każdy turniej jest dla mnie bardzo ważny. Wszystkie wygrane pojedynki bardzo cieszą, a z drugiej strony bardzo boli każda przegrana walka. Chociaż trzeba pamiętać, że są potyczki ważne i ważniejsze, a te najważniejsze będą w 2020 roku – przyznała reprezentantka Biało-Czerwonych.

Niedawno Karolina Koszewska znakomicie spisała się podczas Igrzysk Europy w Mińsku (dla mężczyzn to były także jednocześnie Mistrzostwa Europy), gdzie wywalczyła złoty krążek. – To mój najcenniejszy medal w karierze – mówiła po zawodach na Białorusi. Pokonała zawodniczkę gospodarzy Antaninę Aksenavę 5:0, Rosjankę Yaroslavę Yakushinę 4:1, Irlandkę Grainne Walsh 3:2 i w finale Włoszkę Assuntę Canforę 4:1.

Obecnie Polki przebywają na zgrupowaniu w Turcji. Karolina Koszewska w tym sezonie przegrywała z miejscową zawodniczką Busenaz Surmeneli. - Turczynka jest bardzo dobrą zawodniczką. Myślę, że przygotowania z tak mocną drużyną jak Turcja zaprocentują W ME - dodała bardzo utytułowana reprezentantka Polski.

Medale_dziewczyny.jpg

Bardzo dobrze spisywały się nasze reprezentantki w tegorocznych turniejach międzynarodowych będących sprawdzianami przed zawodami rangi mistrzowskiej. W Igrzyskach Europy w Mińsku złoty medal zdobyła Karolina Koszewska (69kg), a brązowe Sandra Drabik (51kg) i Elżbieta Wójcik (75kg).

Od roku trenerką polskiej kadry narodowej jest Karolina Michalczuk. Z dotychczasowych występów swoich podopiecznych może być zadowolona, bowiem z każdego turnieju wracają z medalami, a dodatkowo wygrywały w ostatnich tygodniach i miesiącach z bardzo dobrym rywalkami.

W zawodach w Sofii brązowe medale wywalczyły Sandra Drabik (51kg) i Natalia Rok (54kg), zaś w czeskim Usti nad Łabą złoty medal zdobyła Sandra Kruk (57kg), srebrny Natalia Rok (51kg), a brązowy Kinga Szlachcic (57kg).

W Memoriale Feliksa Stamma w Warszawie złote medale wywalczyły Natalia Rok (51kg) i Elżbieta Wójcik (69kg), srebrne Sandra Drabik (51kg), Sandra Kruk (57kg), Aneta Rygielska (60kg) i Karolina Koszewska (69kg), zaś brązowy Agata Kaczmarska (75kg).

Na zakończenie przygotowań do ME w turniej w bułgarskim Botewgradzie po srebro sięgnęły Kinga Szlachcic (60kg) i Elżbieta Wójcik (75kg), a po brązowe medale Sandra Drabik (51kg), Natalia Rok (54kg), Sandra Kruk (57kg), Aneta Rygielska (64kg) i Agata Kaczmarska (81kg).

W tym roku reprezentantki Polski wygrywały z bardzo mocnymi przeciwniczkami, np. ostatnio w Botewgradzie Kinga Szlachcic pokonała Turczynką Semę Caliskan, brązową medalistkę ubiegłorocznych Mistrzostw Świata oraz 2-krotną Wicemistrzynię Europy - z 2016 i 2018 roku.

W Grand Prix w Czechach Aneta Rygielska wygrała z brązową medalistką ubiegłorocznych Mistrzostw Świata Koreanką Oh Yeon-Ji. W tych samych zawodach Kingi Szlachcic pokonała byłą Mistrzynię Świata (2014) i aktualną Mistrzynię Europy (2016, 2018) Bułgarkę Stanimirę Petrovą. Natomiast w meczu Polska – Ukraina we Lwowie Sandra Drabik wypunktowała byłą Mistrzynię Europy Tetyanę Kob.

Po zbliżających się Mistrzostwach Europy w Hiszpanii, w październiku nasze bokserki czekają jeszcze Mistrzostwa Świata w Rosji.

1200px-Flag_of_Moldovasvg.png

Przygotowujący się do wrześniowych Mistrzostw Świata nasi pięściarze kończą kolejne pracowite zgrupowanie w Kołomyi. Prosto z Ukrainy przeniosą się w czwartek do Mołdawii, gdzie w kolejnych dniach walczyć będą w czwórmeczu.

- Praktycznie co drugi dzień mamy sparingi zadaniowe z rywalami z Ukrainy i Turcji. W tej drugiej reprezentacji jest m.in. były Mistrz Świata Juniorów Tugrulhan Erdemir. Jeśli chodzi o miejscowych zawodników, są to bokserzy z różnych klubów. Dzisiaj dojeżdża jeszcze ekipa z Białorusi w kategoriach 60, 63, 69 i 75kg - mówi Mateusz Polski (63kg), medalista Mistrzostw Europy i Igrzysk Europy.

Pod wodzą trenera Ivana Juszczenko w Kołomyi trenują poza Mateuszem Polskim także Jarosław Iwanow (57kg), Radomir Obruśniak (60kg), Damian Durkacz (63kg), Mateusz Kostecki (69kg), Bartosz Gołębiewski, Ryszard Lewicki, Daniel Adamiec (wszyscy 75kg), Mateusz Goiński, Sebastian Wiktorzak (obaj 81kg), Michał Soczyński (91kg), Adam Kulik, Aleksander Stawirej (obaj +91kg).

- Najważniejsze, że zgrupowanie przebiega bez żadnych kontuzji. Każdy z nas chce jak najlepiej przygotować się do wrześniowych Mistrzostw Świata w rosyjskim Jekaterinburgu i późniejszych kwalifikacji olimpijskich do Igrzysk w Tokio w 2020 roku - dodał Mateusz Polski.

15 sierpnia Biało-Czerwoni przenoszą się do Kiszyniowa, gdzie czeka ich kolejny sprawdzian, tym razem tzw. czwórmecz reprezentacji.

- W piątek, sobotę i niedzielę walczyć będziemy z reprezentacjami Mołdawii, Białorusi oraz połączonej drużyny Ukrainy i Rumunii - dodał nasz czołowy bokser, który o miejsce w wadze 63kg rywalizuje z Damianem Durkaczem, ćwierćfinalistą ostatnich Igrzysk Europy i Mistrzostw Europy w Mińsku.

Reprezentacja Polski kobiet przygotowuje się natomiast do Mistrzostw Europy, które już w następną sobotę rozpoczną się w Hiszpanii. Oprócz Mateusza Polskiego, obecnie w zespole narodowym seniorek i seniorów z Klubu Bokserskiego Karlino są Elżbieta Wójcik i Radomir Obruśniak.

kowno_111.jpg

Oliwier Zamojski (60kg) i Oskar Kopera (+91kg) wywalczyli złote medale w 10 edycji turnieju juniorów im. Rikardasa Tamulisa w Kownie. Dla naszych bokserów to był sprawdzian przed Mistrzostwami Europy Juniorów, które na początku września odbędą się w Sofii.

W walkach finałowych Oliwier Zamojski (BKS Concordia Knurów) wygrał z kolegą z reprezentacji Danielem Dołowym (NOSiR Nowy Dwór Mazowiecki) 5:0, zaś Oskar Kopera (Orkan Gorzów Wlkp.), który wczoraj wyeliminował ubiegłorocznego Mistrza Europy Kadetów Rosjanina Timura Avdoyana, pokonał Fina Danila Rantanena 5:0.

- Finał był trudniejszy, wczoraj przeciwnik z dużymi umiejętnościami, ale pasował mi stylowo. Fin z kolei był niewygodny, lecz poradziłem sobie bez większych problemów mając go liczonego - przyznał Oskar Kopera.

W innych pojedynkach o złote medale, które miały bardzo wyrównany przebieg, w kategorii 52kg Gabriel Blezień (Morsy Dębica) przegrał z Rosjaninem Raialem Mammiedovem 0:5, a w wadze 91kg Mateusz Bereźnicki (BKS Skorpion Szczecin) przegrał kontrowersyjnym werdyktem z Litwinem Arasem Dudenasem.

- Mateusz Bereźnicki przegrał 2:3, a od organizatorów otrzymał puchar dla najlepszego technika turnieju - mówił Krzysztof Miałki, trener naszej kadry narodowej.

Brązowe medale w zawodach im. Rikardasa Tamulisa, wicemistrza Igrzysk Olimpijskich w Tokio (w finale przegrał z Marianem Kasprzykiem) i 3-krotnego Mistrza Europy, zdobyli bokserzy BKS Skorpion Szczecin Beniamin Zarzeczny (56kg) i Igor Terlecki (75kg).

Mistrzostwa Europy Juniorów i Juniorek rozpoczną się w Sofii 3 września ceremonią losowania. Walki eliminacyjne rozgrywane będą od 4 września. Pojedynki półfinałowe odbędą się 9 września, a finały 10 września.

 

eubc_tIBILISI.jpg

Niewiele zabrakło 14-letniemu Maciejowi Marchelowi (niestowarzyszony – Podlaskie) do awansu, jako trzeci Polak w historii, do finału Mistrzostw Europy Młodzików (Schoolboys). W półfinale wagi 40kg turnieju w Tbilisi nasz reprezentant przegrał minimalnie 2:3 z Anglikiem Thomasem Varey’em.

- Pierwsza rundę wygrał Maciek Marchel 3-2, a po dwóch rundach u dwóch sędziów prowadził 20-18, u następnych dwóch było 19-19, piąty dawał w tym momencie dla Anglika 20-18 – relacjonował przebywający w Gruzji trener Adrian Ochnicki (Biało-Czerwonych do boju prowadził wspólnie z Piotrem Jankowskim będącym jednocześnie kierownikiem ekipy).

O końcowym rezultacie, czyli awansie do wielkiego finału, miała zadecydować trzecia runda. – Wszyscy sędziowie przyznali zwycięstwo Varey’owi 10-9. Czyli sumując u dwóch Maciek wygrał 29-28, u kolejnych dwóch przegrał 28-29, zaś piąty sędziował punktował 30-27 dla Anglika. Naprawdę niewiele zabrakło do wygranej. Gdyby sędziowie wypunktowali na naszą korzyść to nikt by nie mógł mieć pretensji ze strony Anglików – dodał Adrian Ochnicki.

Maciej Marchel zdobył w Tbilisi brązowy medal, co jest świetnym prognostykiem na następne lata w jego pięściarskiej karierze. Wcześniej medale ME Młodzików zdobyli: złoto Eryk Giermak (62kg) w 2011 roku, srebro Adam Kośmider (59kg) w 2005 roku i brąz Jakub Dordzik (52kg) w 2016 roku.

Na gruzińskim ringu dominują zawodniczki i zawodnicy z Irlandii, którzy mieli w półfinałach aż 18 swoich reprezentantów. Bardzo dobrze boksują także gospodarze, Ukraińcy, Ormianie, Węgrzy i Anglicy. Łącznie startują pięściarze z roczników 2005-2006 z 30 krajów.

Litwa1.png

Przygotowujący się do Mistrzostw Europy w Sofii, nasi juniorzy uczestniczą w jubileuszowej, 10 edycji turnieju im. Rikardasa Tamulisa w Kownie. W piątek aż pięciu polskich bokserów wygrało walki półfinałowe i awansowało do finałów.

- Wygrałem na punkty z zawodnikiem gospodarzy Deimantasem Baravykasem. Trzymałem przeciwnika na dystans i zadawałem dużo ciosów – mówił zwycięzca pojedynku w kategorii 52kg Gabriel Blezień (Morsy Dębica).

W starciach półfinałowych triumfowali także inni Biało-Czerwoni: w kategorii 60kg Daniel Dołowy (NOSiR Nowy Dwór Mazowiecki) pokonał Litwina Armandasa Bielskusa, zaś w dwóch najwyższych wagach Polacy wygrywali z rywalami z Rosji – w 91kg Mateusz Bereźnicki (BKS Skorpion Szczecin) z Dmitrijem Babichem, a w +91kg Oskar Kopera (Orkan Gorzów Wlkp.) z Timurem Avdoyanem. Z kolei Litwin Markas Uzkuraitis z powodu kontuzji oddał walkowerem walkę z Oliwierem Zamojskim (BKS Concordia Knurów).

W tej sytuacji w polskim finale w kategorii lekkiej Daniel Dołowy spotka się z Oliwierem Zamojskim.

- Oskar Kopera w półfinale pokonał ubiegłorocznego Mistrza Europy Kadetów Timura Avdoyana - powiedział trener reprezentacji Krzysztof Miałki. Jego asystentem w Kownie jest Dariusz Kochanowski, trener współpracujący z PZB.

Brązowe medale w zawodach im. Rikardasa Tamulisa, wicemistrza Igrzysk Olimpijskich w Tokio (w finale przegrał z Marianem Kasprzykiem) i 3-krotnego Mistrza Europy, zdobyli bokserzy BKS Skorpion Szczecin Beniamin Zarzeczny (56kg) i Igor Terlecki (75kg). Beniamin Zarzeczny przegrał z Litwinem Nedasem Gudomskasem, a Igor Terlecki z Walijczykiem Taylorem Bevanem.

W ćwierćfinałach porażki ponieśli natomiast: 56kg Paweł Brach (Radomiak Radom), 69kg Michał Jarliński (Champion Włocławek) i 81kg Damian Zawieruszyński (Astoria Bydgoszcz).

miaki.jpg

Igor Terlecki (BKS Skorpion Szczecin) wygrał z Białorusinem Kazimem Ivsubovem w ćwierćfinale kategorii 75kg w 10 edycji turnieju juniorów im. Rikardasa Tamulisa w Kownie.

- Igor Terlecki wygrał jednogłośnie na punkty i tym samym awansował do półfinału, w których - na podstawie losowania - wystąpi jeszcze 6 naszych bokserów - mówi Krzysztof Miałki, trener reprezentacji Biało-Czerwonych.

W półfinałach walczyć będą także inni polscy juniorzy: 52kg Gabriel Blezień (Morsy Dębica), 56kg Beniamin Zarzeczny (BKS Skorpion Szczecin), 60kg Daniel Dołowy (NOSiR Nowy Dwór Mazowiecki) i Oliwier Zamojski (BKS Concordia Knurów), 91kg Mateusz Bereźnicki (BKS Skorpion Szczecin), +91kg Oskar Kopera (Orkan Gorzów Wlkp.).

W czwartkowych ćwierćfinałach porażki ponieśli natomiast: 56kg Paweł Brach (Radomiak Radom), 69kg Michał Jarliński (Champion Włocławek) i 81kg Damian Zawieruszyński (Astoria Bydgoszcz).

- Michał Jarliński i Damian Zwieruszyński przegrali swoje walki 2:3, zresztą w naszej opinii na zwycięstwo zasłużyli oni obaj oraz Paweł Brach. Werdykty sędziów były inne, ale walczymy dalej o finały - dodał szkoleniowiec kadry juniorów Polski. Asystentem Krzysztofa Miałkiego w Kownie jest Dariusz Kochanowski, trener współpracujący z PZB.

Turniej na Litwie nosi imię Rikardasa Tamulisa, wicemistrza Igrzysk Olimpijskich w Tokio (w finale przegrał z Marianem Kasprzykiem) i 3-krotnego Mistrza Europy. Dla polskich pięściarzy to sprawdzian przed zbliżającymi się Mistrzostwami Europy, które na początku września odbędą się w stolicy Bułgarii - Sofii.

Korzystając z naszej strony, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies . Zaktualizowaliśmy naszą politykę przetwarzania danych osobowych (RODO). Więcej o samym RODO dowiesz się tutaj.